Archiwum 12 lipca 2005


lip 12 2005 takie tam
Komentarze: 5

Pisze tą notke z nudów bo nie znalazlem sobie lepszego zajęcia i jeszcze dlatego ze jak wlazi sie na tego bloga to nic nie ma!.Co tu pisac? nic mi do mojej mądrej główki nie przychodzi, ale spróbuje. Więc... od dwóch dni jeżdze do Czosnówki  w nie wiadomym mi celu bo tam nie ma nic do roboty, jedyne co zrobilem to nauczylem sie grac w remika ale jestem boss. Aaaa i gralem jeszcze w scrable z siorą i bratem i tak mi mijały upojne dni w czosnówce. Sorry, zapomnialem powiedziec, że sprzątałem na działce po naszej facjacie. Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich co tam byli! Przebojem stały sie haselhofki. Szykują sie plany na następną fetę oczywiście w tym samym składzie tylko sikac trzeba bedzie w kibelku-smutna wiadomość dla niektórych. Tylko wtedy napewno pójdziemy spac chociaż na godzinkę, a nie bedziemy słuchać Szymona Wydry  i innych o 4 rano. No i to tyle co mialem do powiedzenia. Narazie

 

wolfgang : :